Tyle mnie odwiedziło.

poniedziałek, 4 lutego 2013

Czarna kanwa.

           


       Oj chyba już nigdy nie podejmę się haftowania na czarnej kanwie .Morderstwo dla oczów, a przy tym takie niedociągnięcia, że aż wstyd pokazać.

17 komentarzy:

  1. Witam
    Wylosowano mnie dla ciebie w zabawie kartkowej na Wielkanoc :) Chciałam podać ci adres do przesyłki - napisz do mnie na maila to sie odezwę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie!
    wow gratuluje cierpliwości i smykałki

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jest źle jak na pierwszy raz. Ja bardzo lubię czarną kanwę, nie muszę się wtedy bać prześwitujących nitek. Proszę o kontakt (aija_ever@yahoo.com) w związku z Wymianką Karteczkową

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie próbowałam na czarnej kanwie, ale kiedyś na białej robiłam czarne tło i niespecjalnie to wyglądało, stąd mój wniosek że jednak jak tło ma być czarne to lepiej kupić czarną kanwę. Obrazek jest śliczny !

    OdpowiedzUsuń
  5. ale wygląda.. przepięknie!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyszło przepięknie,i podziwiam Cię za cierpliwość pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie. Ja żadnych niedociągnięć nie widzę ;-))

    OdpowiedzUsuń
  8. wspaniale :)
    oj ja tez sie slinie do needlepointa, ale to kiedys :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie Ci wyszedł na czarnej kanwie, ale zgadzam się, że to mordęga. Mnie zawsze denerwowało w moich pracach, że jak haftuje czarne xxx na białym i odwrotnie to zawsze mi kanwa prześwituje, a wydaje się, że dobrze dobieram grubość nici... U Ciebie niedociągnięć nie widać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niedociągnięć nie widać a obrazek wyszedł rewelacyjnie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Co Ty mowisz u jakichs niedociagnieciach,,ta praca jest piekna, ta "biel" dzbana i kwiatow wniosla mnosto swiatla do brazu..bravo.)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi się podoba i wiem o czym piszesz ciężko się wyszywa na czarnej kanwie , Spróbuj zapalić małą lampkę pod tamborkiem , powinno być lepiej albo coś jasnego ..

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładnie wyszyłaś.Ja nie umiem wyszywać na ciemnych kanwach.Oczy mnie bolą i pruję moje wypociny.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapraszam po wyróżnienie! Pozdrawiam Iza

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna frezja :) Na czarną kanwę nikt mnie nie namówi - raz próbowałam, i to maleństwo wyhaftować - masakra! Od tamtego czasu wolę zahaftować krzyżykami całą wielką płaszczyznę czarną muliną, niż użyć czarnej kanwy.

    OdpowiedzUsuń
  16. wspaniale wyszło!!też haftuję krzyżykami,ale na czarnej kanwie nie robiłam nic ,,,a to prawdziwe dzieło!

    OdpowiedzUsuń